sobota, 26 października 2013

4.Dusza, która zaczyna wygasać.


Przybyliśmy do Hueco Moundo. Jeszcze nigdy nie widziałam tak ponurego miejsca. Gdzie okiem nie sięgnąć tam ogromna, niekończąca się, biała pustynia. Jedynym światłem tutaj, był księżyc. Dotarliśmy do zamku Las Noches, który stał w samym środku tej pustki. Weszliśmy do środka. Gdy tylko przekroczyłam próg usłyszałam rozbawiony, męski głos :
- Hahaha, to jest niby ta kobieta, która potrafi działać cuda? To chuchro? Wolne żarty ! Chyba coś ci się pomyliło Ulquiorra !
Nagle z ciemności wyłonił się dobrze zbudowany, niebieskowłosy mężczyzna w stroju Espady. Miał szeroki uśmiech, wyrażający drwinę. Był naprawdę straszny. Wertował mnie wzrokiem. Stach pozar kolejny sparaliżował moje kończyny. Wytrzeszczyłam oczy, zakryła usta dłonią i cofnęłam się parę kroków do tyłu. Ulquiorra spojrzał na mnie, chciała powiedzieć coś w stylu ,,wszystko w porządku" lub coś w tym rodzaju, ale nie potrafiłam wydusić nawet jednego słowa. Niespodziewanie Shiffer chwycił mnie za rękię i przyciągnął blisko siebie. Zarumieniłam się. Kierując wzrok na mężczyznę zaczął mówić:
- Nie musisz się bać, kobieto. To jest Grimmjow Jagerjaquez, sexta Espada. Tak jak ja jest pod władzą Aizena-sama, więc nie ma prawa nic ci zrobić, w przeciwnym wypadku, ja mam prawo go zabić.
Z twarzy Grimmjowa zniknął ten chytry uśmieszek.Odwrócił się na pięcie (wyrażając swój foch) i odszedł w ciemność. Ja cały czas zastanawiałam się kim jest ,,Aizen-sama", słyszałam już wcześniej to nazwisko, ale nie mogłam sobie przypomnieć skąd.  
- Kobieto.
- T-Tak !?
- Teraz udamy się do Aizena -sama, by zawiadomić go o twoim przybyciu.
Kiwnęłam głową w geście potwierdzenia. Jednocześnie byłam przerażona. Kto mógł być tak potężny by zawładnąć cała Espadą i wszystkimi arrancarami ?Jak on w ogóle tego tego dokonał ?
   Tak nad tym dumałam, że nie zauważyłam, że doszliśmy do wielki, zdobionych drzwi. Gdy Ulquiorra otworzył drzwi serce zaczyło mi walić tak szybko, że miałam wrażenie jakby rzucało mną po całym pomieszczeniu. Gdy zobaczyłam człowiek siedzącego na tronie od razu przypomniałam sobie kto to jest.
Był to shinigami, który zdradził Soul Society i osiadł w Hueco Moundo, Aizen Sousuke.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz