poniedziałek, 28 października 2013

8. Czy to już miłość ?

   Siedziałam sama w pokoju. Ulquiorra wyszedł zaraz po tym ja skończył mnie całować. Wyglądało to tak jakby się tego wstydził. Albo może nie byłam wystarczająco dobra by był tym usatysfakcjonowany. Nie wiem czemu się tym tak przejmuję. On jest wrogiem Soul Society, moich przyjaciół powinnam go nienawidzić, ale ...
   Nagle wszedł. Spojrzał na mnie.
-Czy możesz ze mną na chwilę wyjść, kobieto?
- T-tak oczywiście.
Złapał mnie za rękę i prowadził gdzieś po schodach. Dotarliśmy do pięknych białych drzwi. Ulquiorra otworzył je  i wyszliśmy na piękny taras, z którego było widać całe Las Noches. Zdziwiłam się, gdy zobaczyłam błękitne niebo i słońce. Dzień ? Jak to możliwe, tutaj w Hueco Moundo ?
- Dlaczego tutaj jest dzień ?
- Widzisz, Aizen-sama stworzył nad Las Noches kopułę, która imituję słoneczny dzień.
- Ahh, rozumiem.
- Usiądź kobieto, chciałbym o czymś z tobą porozmawiać.
Przestraszyłam się. Pewnie chciał mi powiedzieć jak to ja kiepsko całuję.
- Chciałem cię przeprosić ...
-  Hę ?
- Za to co się stało w twoim pokoju, działałem pod wpływem impulsu, wybacz mi proszę.
- Nie, nic się nie stało. Czekałam na to od dawna ....
< AAAAAAAAAAAA ja to powiedziałam na głos ???????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!>
- Słucham ?
- Nie ... to znaczy ..... ja .... no wiesz...... możesz o tym zapomnieć ???...
Popatrzył na mnie chwilę lekko zmieszany, potem (ku mojemu zdziwieniu ) przysunął swoją twarz do mojej na odległość jakichś 2 cm. Patrzył mi głęboko w oczy. Znowu mnie pocałował.
- Czy ty jesteś pewna tego co robisz ? Przecież wiesz jaki jestem.
- Nie- nie przeszkadza mi to.
Uśmiechnął się lekko, przytulił mnie i odprowadził do pokoju. Byłam taka szczęśliwa. Uwielbiam w nim wszystko bez najmniejszego wyjątku. Jego charakter, wygląd, sposób bycia.
Czy to już jest miłość ? ..................................

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz