sobota, 26 października 2013

5. Traktat z diabłem


 Patrzyła na mnie przez dłuższą chwilę, bardzo zaciekawiony. Nagle rzekł:
-Wybacz mi Orihime, że tak naglę cię wezwałem, to musiał być dla ciebie nie mały szok. Przepraszam.
Zawahałam się, czy mu odpowiedzieć, czy przemilczeć , ale uznała, że brak odpowiedzi z mojej strony może go zdenerwować, a nie chciałam narażać się na jego gniew.
-Nie... nic się nie stało. 
- Całe szczęście. Jednak, moja droga Orihime, zanim zaczniemy naszą współpracę, musisz zrobić jeszcze jedną bardzo ważną rzecz. Widzisz sprawa polega na tym, że doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że zawiązałaś silne więzi z shinigami z Soul Society, Chyba rozumiesz, że przez ten fakt nie możemy do końca ci ufać. Dlatego pragnę, abyś złożyła przysięgę.
-Przysięgę ?
- Dokładnie. Za chwile zbierze się tu Cała Espada i na ich oczach przyrzekniesz posłuszeństwo i lojalność wobec nas. Czy jest z tym jakiś problem
Jakiś problem? Wielki problem ! Obecność dwóch członów jednocześnie sprawiła, że nie mogłam się ruszać, a teraz ma się pojawić cała dziesiątka. Ja tu chyba prędzej na zawał padnę, niż mu wydukam tę przysięgę. Ahhh, ale odpowiedziałam oczywiście:
- Nie, nie ma żadnego problemu.
- To znakomicie. Espado proszę wejdźcie do środka ! - Zawołał. W tym momencie do pomieszczenia weszło dziesięć osób. Jednak ustawiły się w ciemnych kątach pomieszczenia, przez co nie widziała ich twarzy, co było jeszcze bardziej przerażające.
-Teraz Orihime, powtórz słowa przysięgi : ,,Powierzam moje ciało, duszę, moce i umysł Aizenowi-sama i nigdy nie zdradzę zaufania,którym mnie obdarzył. Jednocześnie wyrzekam się wszelkich więzi łączących mnie z Soul Society. Zarzekam się na oczach całej Espady."
Zwiesiłam głowę tak, aby moje włosy zasłaniały mi oczy, zacisnęłam pięści i powtórzyłam słowa przysięgi.Ta deklaracja oznaczła jedno. Sprzedanie całej siebie złu. Jednak świadomość tego, że dzięki temu moi przyjaciele są bezpieczni lekko podnosiła mnie na duchu. Rozejrzałam się  po sali. Oczy Ulquiorry były we mnie wpatrzone. A oczy miał takie piękne .... Chwila moment, o czy ma myślę w takiej chwili ? Nie o czym ja w ogóle myślę ? W tej chwili było prawdą tylko to, że nie ma już dla mnie powrotu. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz